NASA JPL zaprasza internautów do wspólpracy

kliknij w obrazek żeby rozpocząć trenowanie algorytmu SPOC

Ponad 8000 obrazów z krateru Gale umieszczono na stronę AI4Mars w portalu Zooniverse. Piloci misji MSL zapraszają użytkowników internetu do oznaczania widocznych na obrazach elementów – skał, piasku albo kamienistego podłoża. Zebrane informacje posłużą usprawnieniu algorytmu SPOC (Soil Propety and Object Classification) który z powodzeniem używany jest przez komputer łazika od ponad 2 lat.

SPOC ułatwia pracę zespołu planującego działania łazika na Marsie. W tej chwili właściwie każdy ruch, jaki wykona Curiosity wymaga dziesiątek lini przemyślanego programu, który powstaje na Ziemi. Algorytm upraszcza procedurę – Ciuriosity wie, co na jej drodze stanowi piaszczystą wydmę albo kamień nie do ominięcia. Potrzebujemy setek tysięcy przykładów, żeby wytrenować algorytm deep-learning mówi Ono Hiro, specjalista od sztucznej inteligencji w Jet Propulsion Laboratory. Obrazy autobusów, znaków drogowych, innych samochodów i pieszych wykorzystywane są juź do uczenia samoprowadzących samochodów. Publicznie dostępne zbiory obrazów oferują takie elementy ale nie krajobraz Marsa tłumaczy pomysł uruchomienia strony. Badacze mają nadzieję, że dobrze wytrenowany algorytm pozwoli w przyszłości znacząco usprawnić sposób kierowania poczynaniami łazika na Marsie.

Wszystko to ma na celu dostarczenie wartościowych i przystępnych informacji, które naukowcy na Ziemi wykorzystają by poszerzyć naszą wiedzę i zrozumienie Marsa. Obiekty, którym warto przyjrzeć się z bliska nie zawsze są na wyciągnięcie ramienia robota, czasem Curiosity po prostu nie może zbliżyć się do nich, bo na przykład zaryzykuje zagrzebaniem się w piasku albo uszkodzeniem obręczy koła. Algorytm SPOC próbuje samodzielnie poznać właściwości otoczenia odciążając zespoły na Ziemi od żmudnej pracy wybierania celu i najlepszej ścieżki osiągnięcia go.

Strona AI4Mars jest już dostępna dla internautów, kliknijcie i sami spróbujcie swoich sił w uczeniu sztucznej inteligencji.

na podst marsdaily.com

Globalna burza pyłowa – czerwiec 2018

curiosity_selfie_jun18_dust

Ostatnie selfie łazika MSL Curiosity zrobione 15. czerwca w trakcie nasilającej się burzy

22. maja br. to dzień przesilenia wiosennego na południowej półkuli Marsa (Ls=180 st). Planeta zbliża się do punktu na orbicie, który znajduje się najbliżej Słońca (peryhelionu Ls=250 st). Różnica odległości od Słońca w peryhelionie i afelionie wynosi 50 mln km, nieomal 1/5 odległości w chwili największego oddalenia. Takie położenie na orbicie wpływa na wzrost ilości energii słonecznej, docierającej do planety.

*W miarę zbliżania się do Ls=250 st planeta porusza się coraz szybciej. Taki charakter orbity determinuje klimat planety – na południu lato jest krótkie ale ciepłe, zima długa i mroźna natomiast na północnej półkuli klimat jest bardziej umiarkowany przez cały rok. Nieco szerzej na ten temat tutaj – przyp. clrk

Teoretycznie południowa wiosna oznacza początek sezonu burz pyłowych i tak właśnie jest w tym roku. Piszmy teoretycznie, bo nie znamy jeszcze teorii potwierdzonej obserwacjami, wyjaśniającej ten fenomen. Przypuszcza się, że nagrzane masy powietrza wznosząc się od powierzchni ku górze zabierają ze sobą cząsteczki marsjańskiego pyłu. Ten, akumulując w atmosferze przyczynia się do jeszcze wydajniejszego nagrzewania powietrza, co potęguje zjawisko. W minionym miesiącu burza na Marsie przybierała na sile i od kilku dni możemy z całą pewnością mówić o globalnej burzy pyłowej.

Pierwsze oznaki amerykańscy naukowcy zaobserwowali 30. maja okiem satelity MRO. Chmura pyłu kierowała się w stronę łazika MER Opportunity badającego zachodnią krawędź krateru Endeavour w regionie Meridiani Planum. Ponieważ Opportunity zasilany jest energią słoneczną, zespół zdecydował się przerwać badania w obawie o zgromadzone w bateriach łazika zapasy.

21920_PIA22519_marci-dgm-v04-for-home-page-5

W kolejnych dniach ograniczone komunikaty radiowe pozwoliły ocenić sytuację na powierzchni, która dla małego łazika stała się na tyle poważna że 10. czerwca robot wyłączył wszystkie swoje systemy z wyjątkiem zegara pokładowego. Pozostanie w tym stanie do czasu, aż jego baterie naładują się a burza minie. Z chwilą przejścia w stan hibernacji nad łazikiem panowała kompletna ciemność! Jak długo robot będzie musiał oczekiwać na niezbędne do pracy przejaśnienie, nikt nie jest w stanie powiedzieć. Może tygodnie, a może miesiące.

Opportunity używa zegara żeby przewidzieć kiedy jest w stanie nawiązać łączność z orbitującymi planetę satelitami. Jeśli bateria podtrzymująca zegar wyczerpie się, robot będzie miał problem po wybudzeniu się, co nastąpi po wystarczającym naładowaniu się baterii, co znowu zależy od pogody nad robotem. Program robota przewiduje taką ewentualność i potrafi samodzielnie odnaleźć satelitę – wymaga to jednak sporo czasu. Innym zagrożeniem jest narażenie baterii na zbyt głębokie rozładowanie. Wydajność ogniw maleje, jeżeli podawane przez nie napięcie spadnie blisko zera (wyczerpią się). Pomimo 15 lat na Marsie bateria Opportunity zachowała około 85% wydajności.

mars-merb-opportunity-dust-sun-dark-hg

Opportunity przesłała serię zdjęć nieba nad kraterem Endeavour.

W lepszej sytuacji jest robot misji MSL Curiosity. Łazik znajduje się na przeciwległej stronie planety w kraterze Gale (rejon Aeolis), gdzie bada zbocze góry Aolis Mons. Pierwsze oznaki burzy zarejestrował 12 czerwca. Przejrzystość atmosfery (mierzona jednostką tau) w ciągu kilku dni z tau=1.0 (przejrzyste niebo) zmalała do tau=8.0. W przeciwieństwie do swoich starszych kuzynów MER Curiosity ma własne źródło energii.

Obecność Curiosity w kraterze Gale’a to doskonała okazja, żeby przyjrzeć się zjawisku z powierzchni. Robot ma na wyposażeniu stację meteorologiczną, która w tej chwili gromadzi cenne dane dotyczące temperatury, ciśnienia i czystości powietrza. Niestety, zepsuta część aparatury REMS nie pozwoli zmierzyć prędkości i kierunku wiatru. Aktualny i szczegółowy raport pogodowy z krateru Gale możecie sprawdzić klikając tutaj.

Robot na powierzchni i kilka satelitów na orbicie Marsa pozwolą na dokładne zbadanie zjawiska jakim jest globalna burza pyłowa po raz pierwszy w historii eksploracji planety. Poprzednia globalna burza miała miejsce w 2007 roku, kilka lat przed startem misji MSL (2012) i MAVEN (2014). Wnioski z badania mogą okazać się bardzo cenne z punktu widzenia marsjańskiej meteorologii oraz przygotowywania przyszłych misji, włączając w to misję załogową bądź kolonię marsjańską.

Burze pyłowe zdarzają się także na Ziemi, na szczęście gęstość atmosfery i roślinność pokrywająca lądy nie pozwalają zjawisku osiągnąć skali globalnej. W innym wypadku mieli byśmy poważny problem z zakurzeniem naszych mieszkań i mechanizmów.

 

011918_DG_drymars_feat

Tarcza Marsa obserwowana z okolicy Ziemi (teleskop Hubble) w porze „ciszy” i globalnej burzy pyłowej. Bardzo możliwe, że przypadkowa obserwacja planety okrytej mgiełką rdzawego pyły w ubiegłych stuleciach zainspirowała teorie o kanałach i marsjańskiej cywilizacji.

 

MSL Curiosity – badania Mnt. Sharp – nareszcie!

Rzut okiem na Pahrump Hills. Jasna skała to odsłonięta część bazy góry Sharpa.

Rzut okiem na Pahrump Hills. Jasna skała to odsłonięta część bazy góry Sharpa. źródło: NASA/JPL/clrk

Od połowy września nasz ulubiony łazik znajduje się w lokalizacji Pahrump Hills, u podnóża  Aeolis Mons lub Góry Sharpa (nazwa mniej oficjalna). Oddalone o 8 km od Yellowknife Bay stanowisko badawcze jest zwieńczeniem ponad rocznej wędrówki łazika w kierunku stoku wznoszącej się w centrum krateru Gale’a góry.

24. września robot wykuł 7-centymetrowy dołek w odsłoniętej skale i pobrał próbki rozdrobionego materiału. Następnego dnia, w czwartek, naukowcy dzięki zdjęciom i danym telemetrycznym mieli potwierdzenie powodzenia operacji. Do dzisiaj (06.10) nie podano wyników analizy chemicznej materiału. Geologowie JPL są przekonani, że zdobyta próbka pochodzi z najstarszej warstwy skał tworzących górę, i spodziewają się znaleźć w niej informacje o okolicznościach, jakie towarzyszyły powstawaniu wysokiego na ponad 4 km szczytu.

Od czasu przyjazdu na miejsce łazik bacznie rejestruje otoczenie i przeprowadza pobieżne analizy skał aparatami APXS i ChemCam. Niemal nieustannie obserwowana jest atmosfera planety (aparaturą REMS) oraz pomiary promieniowania RAD.

A. Vasavada z zespołu MSL relacjonuje: Skała, którą wierciliśmy znajduje się w najniższej części podstawy góry. W następnych krokach skierujemy się na położone wyżej, młodsze warstwy, odsłonięte w okolicy Pahrum Hills. Spojrzenie w głąb skał, które naszym zdaniem stanowią bazę góry pozwoli nam naszkicować obraz środowiska, jakie oferował krater w czasie gdy góra dopiero raczkowała. Dowiemy się też, co leży u źródła tego proces.

Badanie APXS

Badanie APXS

Osiągnięcie Pahrump Hills rozpoczyna nowy etap w misji łazika. Do tej pory, każdego kolejnego dnia robot pokonywał kolejne setki metrów kierując się w stronę zbocza góry Aeolis Mons. Przez 15 miesięcy piloci misji skupiali się raczej na przecieraniu szlaku w marsjańskim gruncie a nie na pracach naukowych. Teraz się to zmieni. Wciskamy pedał hamulca i zaczynamy badania tej wyjątkowej góry podsumowuje Jennifer Tosper z teamu MSL Przecież w tym celu Curiosity pokonała miliony mil w kosmosie.

Kilka dni temu pobrana próbka skalna trafiła do CheMina. Do postu załączam grafiki z bieżącej lokalizacji łazika. Zapraszamy wkrótce po kolejne wiadomości!

MOM i MAVEN u celu

10 minut przed 5 rano 20 września (naszego czasu), po zapoznaniu się z najnowszymi danymi nawigacyjnymi nadanymi z orbity Marsa piloci MAVEN mogli odetchnąć (pamiętacie szczęśliwe orzeszki – nie mogło ich zabraknąć i tym razem) – blisko 900 kg satelita znalazł się na przewidzianej orbicie dookoła nieporównywalnie cięższego Marsa (jakieś 700 tryliardów razy) 😉 Dzięki znacznej odległości od planety i kosmicznej prędkości MAVEN nie spadnie z głośnym gwizdem na planetę, tylko po tygodniu stabilizacji i testów rozpocznie nieprzerwane obserwacje atmosfery, o co właśnie chodziło zagryzającym solone orzeszki naukowcom ze Stanów.

W związku z sukcesem NASA zorganizowała konferencję, z której mogliśmy dowiedzieć jeszcze raz w zasadzie wszystkiego tego, co już na temat satelity powiedziano. Lot był tak dokładnie wymierzony, że poza manewrem hamującym na koniec i pierwszą korektą tuż po opuszczeniu strefy wpływu grawitacyjnego Ziemi, nie wymagane były żadne dodatkowe odpalania trusterów (niewielkich silników odrzutowych) satelity. Konferencję możecie obejrzeć tutaj.

W międzyczasie do zaorbitowania przygotowują się Hindusi, którzy w tej chwili bacznie obserwują postępy swojego orbitera MOM. Nadzorowany przez Światłych, kierowany przez Młodych po pomyślnej próbie silników odrzutowych, MOM coraz bliżej orbity Marsa rozpisują się na coraz to nowych newsach w internecie. Ja to wszystko bacznie obserwuje bo bardzo ciekawi mnie co też takiego skrywa przed nami Mars. Szkoda, że tak skąpo dzielą się z nami newsami w języku angielskim.

Indie bardzo chcą sięgnąć Marsa jako pierwsze azjatyckie państwo a MOM jest dowodem tej ambicji – cała technologia misji wyprodukowana została na indyjskim subkontynencie. Przypomnę, marsjański program z czasów ZSRR nie wniósł wiele do badań nad Marsem i chyba towarzyszy mu zła passa, którą zaraziły się Chiny, próbując swoich sił w 2009 roku. Chińczycy chcieli na Marsa razem z rosyskim Phobos-Gruntem, który niestety spadł do Pacyfiku wraz z całym ładunkiem badawczym.

Pisząc tego posta mam poczucie, że właśnie dzieje się coś wyjątkowego, niesamowitego – kiedy dwie światowe potęgi, a wręcz olbrzymy (ukłon do T. Hobbes’a Lewiatan) spotykają się na odległym o miliony kilometrów, zupełnie nowym gruncie. Wynik tego spotkania najprawdopodobniej poznają dopiero następne pokolenia, ale coś mi mówi, że odbije się to na instynkcie terytorialnym całego ludzkiego gatunku.

Do tematu satelitów na pewno wrócimy niebawem, do zobaczenia!

[MSL] Rzut okiem na położenie Curiosity

Na Waszą prośbę przygotowałem dwie grafiki. Na jednej możecie zobaczyć położenie robota jego własnymi kamerami Navcam. Podejrzewam, że podobne projekcje panoramiczne piloci MSL widzą na co dzień.

"wrota" piaszczystej niecki, przez którą miał przeprawić się robot. źródło: Mars Images for iOS/clrk

„wrota” piaszczystej niecki, przez którą miał przeprawić się robot. źródło: Mars Images for iOS/clrk

Następna grafika to rzut na fragment krateru Gale’a, z ikonką łazika w lewym górnym rogu. Oznacza ona aktualne położenie. Jak widać piaszczysta niecka jest tak naprawdę wejściem do „labiryntu” wyżłobionego u zbocza Aeolis Mons. Niestety, najkrótsza droga, która miałaby prowadzić właśnie przez tę nieckę oznacza coraz więcej piaszczystych wydm, które dla łazika mogłyby oznaczać nawet ugrzęźnięcie i zatrzymanie misji na dobre. Dlatego piloci są zdecydowani skierować łazika 2 km dalej na południowy zachód, w poszukiwaniu bardziej stabilnego wejścia na górę. Zobaczcie sami, lokalizacja została zaznaczona na tej stronie.

Rzut okiem na położenie łazika. żródło MRO/NASA/clrk

DO USŁYSZENIA 🙂 clrk

[MSL] Kościopodobny kamień marsjański

Mars-fossil-thigh-femur-bone-like-Curiosity-rover-mastcam-0719MR0030550060402769E01_DXXX-br2

Credits: NASA/JPL

Na zdjęciu obok zobaczyć można kamień przypominający kość udową. Powstał prawdopodobnie w wyniku erozji wietrznej bądź też wodnej. Nie ma oczywiście szans by spotkać na Marsie prawdziwą kość zwierzęcą. Jeżeli już kiedykolwiek istniało na Marsie życie to tylko w formie mikrobowej. Na Marsie nie było nigdy dostatecznie dużo tlenu by mogły tam wykształcić się bardziej zaawansowane organizmy.

(na podstawie: http://mars.nasa.gov/msl/multimedia/images/?ImageID=6538)

 

[MSL] Bonanza King jednak nie dla wiertła Curiosity

Już na samym początku wstępnych testów, zespół misji MSL zdecydował się nie wiercić w wybranej wcześniej skale Bonanza King.

Kamień Bonanza King nie zdał testu na stabilność.

Kamień Bonanza King nie zdał testu na stabilność. (Credits: NASA/JPL)

Czytaj dalej