Happy Birthsday nanana

Łazik Curiosity znalazł czas, żeby symbolicznie uczcić swój pierwszy rok obecności na Marsie. Robot zatrzymał się na chwilę i… odtworzył melodyjkę Happy Birthsday na instrumencie SAM. Źródłem dźwięku był wibracyjny mechanizm transportujący drobiny do tego laboratorium. Podziwiam osobę, która wpadła na taki zabawny pomysł 🙂

Szczegóły możecie zobaczyć na filmiku.

Historia poznawania Marsa (część 3)

Wczesne misje lat 60. udawały się rzadko. Ale powodzenia niektórych udowodniły, że istnieje techniczna możliwość precyzyjnego wysyłania statków w kierunku Czerwonej Planety. Pierwszą dobrze nakierowaną sondą był Mars 1 – borykała się ona jednak z wyciekiem w silnikach, i tylko dzięki żyroskopom udało się utrzymać jej panele w kierunku Słońca. Ostatnie dane wysłała 193 000 km od Marsa. Dzisiaj kolejny odcinek historii: lata 60. i 70.

W 1964 Rosjanie w ramach programu Zond dokonali kolejnej próby wysłania statku do przelotu obok Marsa. To była już 5. próba marsjańska w wykonaniu Związku Radzieckiego. Można ją sklasyfikować do częściowo udanych, bo choć po manewrze korekty trajektorii w połowie drogi na Marsa stracono z nią łączność i mimo awarii jednego ze skrzydeł paneli słonecznych zbliżyła się ona do Marsa na odległość 1500 km.

Kolejne misje nadeszły w 1969. Po dwa próbniki przygotowali zarówno Rosjanie jak i Amerykanie. W lutym wypuszczono w kosmos sondę Mariner 6. Była to sonda, którą objęła zasadnicza rewolucja techniczna – możliwość przeprogramowania próbnika już w trakcie misji dzięki otwarciu ogromnej anteny do bezpośredniej komunikacji ze statkami w głębokiej przestrzeni kosmicznej na pustyni Mojave (Goldstone Deep Space Communication Complex). Mariner 6 przeleciał 3500 km od planety. Druga identyczna misja została zapoczątkowana miesiąc później. Próbnik Mariner 7 zbliżył się do Marsa na tę samą odległość co jego poprzednik. Oba statki wykonały kompleksowe badania składu atmosfery Marsa, potwierdzili brak w niej azotu i warstwy ozonowej, która mogłaby chronić potencjalne organizmy przed promieniowaniem ultrafioletowym, zmierzyły również ciśnienie, temperatury i wykonały 200 bardzo dokładnych zdjęć powierzchni. (więcej informacji w jęz. angielskim tutaj: http://history.nasa.gov/mariner.html)

Amerykański statek przeleciał w pobliżu Marsa 31 lipca 1969 roku.

Amerykański statek przeleciał w pobliżu Marsa 31 lipca 1969 roku.

Jeżeli chodzi o dwie wspomniane próby rosyjskie: obie zakończyły się porażką. 5 – tonowe orbitery Mars 1969A i 1969B zostały stracone na skutek wybuchów nowo-zaprojektowanej rakiety Proton.

Kolejne okno startowe otworzyło się w roku 1971. Wtedy też Amerykanie po raz pierwszy spróbowali wysłać orbitera marsjańskiego. Sztuka ta dotychczas się nie udała nie z winy samego satelity, ale z winy rakiety (misje Mars 1969A i 1969B), tym razem zdarzyło się tak samo. Mariner 8 spadł do Atlantyku na skutek awarii nosiciela. Nie warty dłuższego wywodu jest start pierwszego potencjalnego lądownika – Kosmos 419. Statek ten nie odczepił się od rakiety i po dwóch dniach orbitowania wpadł w ziemską atmosferę.

Ale już dwa majowe, bliźniacze statki Mars 2 i Mars 3 z częściowym powodzeniem zrealizowały swoje cele. Sondy te składały się z lądownika i orbitera. O ile przy lądowaniu Mars 2 lądownik roztrzaskał się o powierzchnię (awaria rakiet hamujących), a lądownik misji Mars 3 działał przez 15 sekund i wysłał jedno zdjęcie (powodem była prawdopodobnie burza piaskowa) to już orbitery obu misji działały bez zarzutu. Okrążały Marsa długo, wykonały łącznie 60 dobrych zdjęć, wykryły obecność tlenu i wodoru w górnych partiach atmosfery, stwierdziły zmienność temperatur w zakresie od -110 do 13 stopni Celsjusza, dały też informacje o marsjańskim polu grawitacyjnym i magnetycznym.

Zdjęcie przedstawia model lądownika Mars 3. Był on pierwszym ludzkim obiektem, któremu udało się miękko wylądować na powierzchni Marsa, choć działał tylko 15 sekund.

Zdjęcie przedstawia model lądownika Mars 3. Był on pierwszym ludzkim obiektem, któremu udało się miękko wylądować na powierzchni Marsa, choć działał tylko 15 sekund.

Gdy na Marsie panowała potężna burza piaskowa z wiatrami dochodzącymi do prędkości 180 km/h, na jej orbitę po udanym starcie i tylko jednej korekcie kursu dotarł Mariner 9. Stał się on pierwszym amerykańskim orbiterem innej niż Ziemia planety. Mariner 9 był ogromnym sukcesem amerykańskiej inżynierii. Z uwagi na panującą burze piaskową, został przeprogramowany, by mógł rozpocząć badania po jej ustąpieniu. Przesłał łącznie prawie 7 500 zdjęć. Odkrył systemy kanionów, suche koryta rzek, wulkany i zrobił pierwsze wysokiej rozdzielczości zdjęcia księżyców Marsa.

Lato roku 1973 należało do Związku Radzieckiego. Pierwszy, Mars 4 doleciał do Marsa, ale nie wszedł na orbitę z powodu awarii silników. Mars 5 był misją przygotowawczą pod Mars 6 i 7. Wykonał serię zdjęć dla następnych misji. W sierpniu wysłana została misja Mars 6. Statek zgodnie z planem wszedł na orbitę marsjańską i wypuścił lądownik. Ten jednak zdołał jedynie wysłać trochę danych z fazy wejścia w atmosferę. Mars 7 to kolejne niepowodzenie – z powodu błędu w chipie komputerowym statek 4 godziny za wcześnie wypuścił swój lądownik. Oba elementy zostały na orbitach heliocentrycznych.

Po roku 1973 nastąpiła przerwa w misjach marsjańskich. Trwała aż do 1978 roku. Warto było jednak czekać, gdyż na przełomie dekad doczekaliśmy się przełomowej misji lądowników Viking – najdroższej i skończonej ogromnym sukcesem. O tym napiszemy w kolejnym odcinku.

źródła:

Historia poznawania Marsa (część 1)

Pierwsze wzmianki o Czerwonej Planecie, pojawiają się 1500 lat przed naszą erą. Są to najwcześniej udokumentowane informacje o Marsie, stworzone przez Egipcjan. Od tego czasu Mars był stopniowo poznawany i dziś ma miano najlepiej poznanej planety w Układzie Słonecznym. Już sam fakt bardzo rzadkiej atmosfery od wieków sprzyjał obserwacji tej planety. Najpierw okiem nieuzbrojonym, potem prostymi lunetami, następnie coraz poważniejszym sprzętem, a w chwili obecnej przez kilkadziesiąt profesjonalnych obserwatoriów, wiele sztucznych satelitów, dwa aktywnie działające łaziki i milion amatorów na całym globie. W krótkim cyklu poświęconym eksploracji zabierzemy się w wędrówkę w poznawaniu tej najbardziej interesującej naukowców planety.

Arystoteles trzy wieki przed narodzeniem Chrystusa odkrył coś, co dzisiaj jest oczywiste dla przedszkolaków – Mars znajduje się dalej niż Księżyc, a właściwie przy tamtejszym postrzeganiu świata – wyżej na niebie niż Księżyc. Obserwacja ta wynikła ze zjawiska zasłonięcia Marsa przez Księżyc właśnie.

Dalej, już w naszej erze, przyszedł czas na teorię Ptolemeusza – w swym geocentrycznym poglądzie umieścił Mars zaraz za Słońcem.

Ptolemeusz umiejscowił Marsa w swojej teorii zaraz po Słońcu.

Ptolemeusz umiejscowił Marsa w swojej teorii zaraz po Słońcu.

Dopiero ponad tysiąc lat później na początku XVII wieku Galileusz skierował na Czerwoną Planetę pierwszy teleskop. Istotnym wynikiem było zaobserwowanie faz Marsa.

W 1659 po raz pierwszy dostrzeżone zostały przez Huygensa trwałe plamy na powierzchni. W 1666 francuski astronom Cassini na podstawie zmian ich położeń wyliczył przybliżony okres obrotu Marsa dookoła własnej osi. Ocenił ten czas na 24 godziny i 24 minuty – pomylił się więc nieznacznie (faktyczny okres obrotu to: 24 h 36 min). Huygens zrobił to samo wcześniej, ale dokonał również przybliżenia jego wielkości na 60% wielkości Ziemi.

To nie wszystkie przykłady tego, że astronomia z prawdziwego zdarzenia, nie umniejszając roli hinduskich, egipskich i babilońskich astronomów, zaczęła się w XVII wieku. Na potwierdzenie tych słów w 1666 Cassini zaobserwował czapy polarne na Marsie, a parę lat później Huygens zaznaczył je na jednej z pierwszych map.

On jako pierwszy zaczął obserwować Marsa przez lunetę. Do jego sukcesów możemy zaliczyć opracowanie pierwszej szczegółowej mapy Czerwonej Planety.

On jako pierwszy zaczął obserwować Marsa przez lunetę. Do jego sukcesów możemy zaliczyć opracowanie pierwszej szczegółowej mapy Czerwonej Planety.

W 2. połowie XVIII wieku Herschel, odkrywca planety Uran, zaobserwował zmiany w wielkościach czap lodowych w zależności od zmian marsjańskich pór roku. Wydedukował, że czapy te są lodowe. Policzył także, że nachylenie marsjańskiego równika do płaszczyzny orbity Słońca jest równe 24 stopnie – co czyni Marsa podobnego
w przebiegu pór roku do Ziemi.

Na początku XIX wieku zaczęto zajmować się chmurami w bardzo rzadkiej atmosferze marsjańskiej. Falaugergues zaobserwował obecność żółtych chmur składających się z ziaren pyłu.

Legendarne wręcz odkrycia przyszły w latach 70. XIX wieku. Wówczas Włoch Schiaparelli stworzył szczegółową mapę Marsa                   z zaznaczoną na jej powierzchni regularną siatką linii, które otrzymały nazwę kanałów, bardzo niefortunnie, gdyż canali po włosku odnosi się do naturalnych kanałów, a nie tak jak zostało to potem odebrane, do sztucznych wytworów. Odkrycie to wywołało jednak ogromne zainteresowanie, nie tylko naukowej społeczności. Amerykański badacz Lowell, który założył obserwatorium specjalnie po to by badać kanały, wysunął hipotezę jakoby słynne ciemne linie były wytworem rozumnej cywilizacji.

W 1877 roku Asaph Hall ze Stanów Zjednoczonych odkrył dwa Księżyce Marsa, którym nadano nazwy Fobos i Deimos.

Schiaparelli nieumyślnie swoim odkryciem zapoczątkował serię teorii marsjańskich o ufoludkach.

Schiaparelli nieumyślnie swoim odkryciem zapoczątkował serię teorii marsjańskich o ufoludkach.

Lata 20. XX wieku przyniosły oceny temperatur panujących na planecie.

Po II Wojnie Światowej nastąpił rozkwit w dziedzinie astronautyki. Lata 60. stanowiły jego początek. Wtedy właśnie nastąpiły pierwsze próby wysyłania sond w pobliże Czerwonej Planety. W następnym odcinku przedstawimy historię pierwszych marsjańskich programów kosmicznych, m.in. Rosyjskich sond Mars i amerykańskich programów Mariner i Viking.

(na podstawie: Rybka Eugeniusz, Astronomia Ogólna oraz strony http://www.astrodigital.org/mars/timeline1.html)