Curiosity – następny przystanek: Cooperstown

MSL NewsNa początku bieżącego tygodnia Curiosity po raz pierwszy samodzielnie decydowała o trasie przejazdu nieustannie przez dwa dni. Piloci zdecydowali się nie ingerować w działanie autopilota mając nadzieje na przyspieszenie podróży w kierunku zbocza Góry Sharpa.

We wtorek Curiosity znajdowała się około 80 metrów od drugiego planowanego przystanku (od czasu opuszczenia Yellowknife Bay), który ochrzczono Cooperstown. Naukowców interesują znajdujące się w tym miejscu odsłonięte warstwy skalne widziane z orbity.

W Cooperstown mamy nadzieję dowiedzieć się, jak nasze wnioski naukowe z Yellowknife Bay mają się do geologii całego krateru wyjaśnia Kevin Lewis z Uniwersytetu w Princeton. Podobnie jak w przypadku badań skał Darwin w Waypoint 1, Curiosity użyje narzędzi do pobieżnej analizy składu skał, bez wykonywania czasochłonnej analizy laboratoryjnej. Zespół planuje spędzić w Cooperstown jeden dzień.

Poniedziałkowy przejazd zakończył się na niewielkim wzniesieniu, skąd rozciągał się doskonały widok na teren przed łazikiem. Mozaikę zdjęć uchwyconych okiem Mastcam 100 możecie zobaczyć w tym poście (dzięki użytkownikowi jvdriel z forum unmannedspaceflight.com).

Sol_438_MAST_LDwudniowy kurs autopilota odsłonił pewną niedoskonałość w oprogramowaniu łazika MSL. Problem ma zostać wyeliminowany w 3 update, który trafi na Marsa w przyszłym tygodniu. Dzięki łatce robot będzie zachowywał w pamięci dane niezbędne do wznawiania autonawigacji każdego kolejnego dnia, poprawiona zostanie również funkcjonalność ramienia w sytuacji, gdy Curiosity zaparkuje na wzniesieniu. Obydwie funkcje mają mieć kluczowe znaczenie w zbliżających się badaniach stoku Aeolis Mons.

na podst. nasa.gov

Tymczasem w kraterze Gale, sol 182-196

MSL NewsWybór lokalizacji John Klein poprzedziło 25 naświetleń instrumentem APXS, około 100 zdjęć MAHLI i blisko 12 tysięcy strzałów lasera ChemCam na cele w Yellowknife Bay. Piloci Curiosity musieli mieć pewność, że podłoże do wiercenia jest odpowiednio płaskie a jego budowa i chemiczna kompozycja dostarczą ciekawych danych naukowych. Przypuszcza się, że całe Yellowknife Bay to pozostałość po stojącym zbiorniku wodnym, na co wskazuje występowanie wapiennych żył i naukowcy mieli nadzieje, że wwiercą się w jedną z takich żył.

9368527_orig

Na konferencji z środy (20.02) zespół MSL nie ukrywał swojego zadowolenia z udanego przebiegu operacji. Po pierwsze, to pierwszy raz, gdy wykonany przez człowieka robot zagląda do wnętrza pozaziemskich skał. Z drugiej strony spekulowano, że użycie wiertła może okazać się śmiertelne dla całego mechanizmu ramienia Curiosity. Powodzenie drilling operatnion musiało przynieść ulgę inżynierom odpowiadającym za zdrowie łazika.

W tej chwili trwają przygotowania do badań wewnątrz CheMin i SAM. Część pobranego materiału posłużyła najpierw do przeczyszczenia wnętrza aparatury CHIMRA (pamiętacie Rocknest?). Operacja przedłużyła się o kilka soli z powodu błędów software. W najbliższych dniach próbka trafi do wnętrza laboratoriów i wkrótce dowiemy się więcej o jej składzie i budowie.

3591309_orig

Amatorzy geologii na Ziemi zastanawiają się dlaczego wnętrze skały jest szare a nie czerwone, tak jak cała powierzchnia planety. Być może proces utleniania żelaza („rdzewienia”, któremu Mars zawdzięcza swój czerwony kolor) przebiegł bardzo gwałtownie w niedalekiej przeszłości, niszcząc marsjańskie środowisko i barwiąc powierzchnię planety rdzawy kolor. Mam nadzieję, że dzięki MSL poznamy prawdziwą przeszłość Marsa.

Wkrótce minie 200 sol, odkąd Curiosity bada wnętrze krateru Gale. Jeśli też jesteście ciekawi misji zapraszamy częściej na naszą stronę!

Burza pyłowa nad Hellas

ten sam fragment horyzontu przed burzą i w trakcie. źródło: JPL/NASA/Ant103

Od 10. listopada nad regionem Hellas Planitia wznosi się lokalna burza pyłowa. Ten największy marsjański krater dzieli od krateru Gale’a blisko 1500 kilometrów. Mimo to łazik Curiosity zarejestrował spadek ciśnienia i niewielki wzrost nocnego minimum temperatury.  Zjawisko cieszy naukowców, pierwszy raz od czasów Vikinga będą mieli okazję zbadać marsjańską burzę pyłową z powierzchni planety.

Burze po raz pierwszy zaobserwowano na Marsie w 1873 roku. Zwykle zaczynają się w okolicach peryhelium (gdy orbita Marsa znajduje się najbliżej słońca) między 241° a  270° Ls, choć nie jest to regułą. Nie potrafimy jeszcze powiedzieć, jaki wpływ na powstawanie zjawiska mają marsjańskie pory roku.

Najbardziej prawdopodobna teoria mówi, że burze powstają lokalnie, gdy nagrzane słońcem masy powietrza wstępują w zimniejsze strefy dążąc do wyrównania ciśnienia atmosferycznego. Rozpędzone powietrze, czyli wiatr, unosi wysoko drobiny pyłowe (nawet do kilku kilometrów). Stąd pył rozprzestrzenia się pokrywając tysiące kilometrów kwadratowych powierzchni. Gdy zjawisko występuje równocześnie w kilku regionach istnieje szansa, że przerodzi się w globalną burzę (zaobserwowano 10 takich burz od 1873 roku ).

Ostatnia obserwacja MRO wykazały znaczny wzrost (ok. 25 st. C) temperatury powietrza w górnych warstwach atmosfery. Wynika to z akumulacji ciepła przez drobiny pyłu.

Burza pyłowa utrudnia obserwację teleskopową, znacznie ograniczając ilość szczegółów na tarczy planety, co widać na załączonym zdjęciu.

Zjawisko nie jest zagrożeniem dla łazika Curiosity, który przez najbliższe dni będzie przekazywał na Ziemię zdjęcia przesłonięte żółto-rdzawą mgiełką. W gorszej pozycji znajduje się łazik Opportunity, który zasilany jest przez baterie słoneczne.

Na stronie http://www.msss.com/msss_images/2012/11/21/ możecie zobaczyć na własne oczy jak przez kilka dni rośnie chmura pyłowa na południowej półkuli planety.

na podst. http://www.jpl.nasa.gov/, http://www.alpo-astronomy.org/

Autoportret łazika (sol 84)

źródło: NASA/JPL/clrk

Zamieszczam nowy autoportret łazika. Poprzednie zdjęcie zrobione było przez fana ze zdjęć podglądowych, powyższe to oryginalna fotografia udostępniona przez NASA. Klik w obrazek przeniesie Was do grafiki w pełnej rodzielczości. Jest ogromna, prawie 8MB!. Składa się z 55 fotografii pełnej rozdzielczości zrobionych w trakcie sol 84 kamerą MAHLI.

Na zdjęciu widać 4 ślady po pierwszym pobieraniu próbki piasku. W niewielkim oddaleniu po prawej stronie zobaczycie wzniesienie góry Sharp a jeszcze dalej przesłoniętą przez pyłową mgłę krawędź krateru.

Zdjęcia autoportretowe wykorzystywane są przez pilotów JPL do oceny ogólnego stanu technicznego łazika i w ciągu dwuletniej misji robot wykona jeszcze jeszcze kilkanaście takich portretów.

[UPDATE] Zdjęcia w niższych rozdzielczościach do pobrania stąd.

Aktualności Curiosity – sol 52 do 59

28 sierpnia (sol 52) Curiosity osiągnął Gleneleg – swój pierwszy cel naukowy. (Robot dotarł do Rocknest, który jest mniej więcej 4/5 odległości do Gleneleg od miejsca ladowania) Pierwszym zadaniem robota było sfotografowanie otoczenia. Mozaikę wykonaną na ziemi zobaczycie pod tym adresem. Przez ostatni tydzień piloci misji przeglądali zdjęcia nadane przez Curiosity poszukując obiektów do badań. Tak jak przewidywano, wraz z dotarciem do Glenelega rodzaj skał wokół Curiosity zmienił się nieznacznie, teraz łazik otoczony jest przez miałkie piaski i miksturę większych i mniejszych, nieregularnych odłamków skalnych.

Utarła się tradycja, by odwiedzane miejsca nazywać na różne sposoby – tym razem padło na określenie Rocknest, co znaczy mniej więcej skalne gniazdo. Załączone zdjęcie (obok) przedstawia widok na Rocknest okiem Mastcam 100, kolejne (poniżej) to wykonana MAHLI kombinacja 8 ujęć podłoża przy łaziku (przekątna zdjęcia około 6cm). Skały te nazwano Bathrust.

Praca w Rocknest potrwa kilka najbliższych tygodni i będzie obejmowała m.in. pierwszą analizę próbki gruntu, którą jutro (sol 59) Curiosity zacznie pobierać.

Nie zaskoczę Was, pisząc, że proces nabierania 40mm sześciennych piasku z pobliskiej łaty ma zająć kilka dni. To pierwsze użycie narzędzia CHIMRA – skomplikowanej łychy i przetwornika przygotowującego miałki materiał do badań, umieszczonego na ramieniu robota. Naukowcy chcą mieć pewność, że każdy krok przebiega bez zakłóceń  w tym celu będą wszystko fotografować i oglądać na Ziemi przed zatwierdzeniem kolejnego etapu…

Na razie nic nie wiadomo o pozostałych aktywnościach na Glenelgu. Wyniki badań SAM oraz CheMin będą najdokładniejszymi z dotychczas przeprowadzonych na marsjańskim gruncie i z pewnością pogłębią naszą wiedzę o planecie.

Na pewno napiszemy więcej wkrótce, zaglądajcie do nas po najnowsze informacje z Marsa 🙂